
Są takie projekty zawodowe, które ze względu na swój charakter zostają z człowiekiem na długo. Dla mnie jednym z nich jest Zakład Aktywności Zawodowej „Wieża” w Piszu, który właśnie obchodzi swoje 10-lecie.
Pamiętam moment, kiedy jako wicemarszałek województwa zabiegałam o środki na jego uruchomienie. To nie była oczywista decyzja. Wymagała determinacji i wiary, że naprawdę warto.
Od początku moja intuicja podpowiadała mi coś, co z jednej strony jest pozornie oczywiste, ale jak pokazuje rzeczywistość, nie zawsze jest oczywiste w praktyce: osoby z niepełnosprawnościami nie potrzebują litości. Potrzebują sprawczości i ponad wszystko poczucia ludzkiej godności.
Dziś piska „Wieża” to antyteza „wieży z kości słoniowej”. To ludzie, wspólnota i praca, która daje poczucie sensu. Ta wieża nie odcina od świata, lecz włącza, otwiera możliwości.
W takich projektach zasadza się istota sprawczości. Kiedy decyzje sprzed lat przekładają się na ludzkie historie z happy endem, największą nagrodą jest ta powiedziałabym wręcz wzruszająca satysfakcja.
Dziękuję za to wyróżnienie. I gratuluję Wam wszystkim – od dekady tworzycie miejsce z niesamowitą historią i, nie mam wątpliwości, świetlaną przyszłością.
Wioletta Śląska-Zyśk

