
Świat nie jest jednowymiarowy. Wszystko zależy od tego, przez jakie okulary na niego patrzymy. A te zakłada nam życie: przez nasze doświadczenia, emocje, sukcesy i porażki.
Ostatnio podczas szkolenia z moim zespołem rozmawialiśmy o tym, jak różnie odbieramy te same sytuacje. W fotelu menedżera, na szpitalnym korytarzu, w rozmowie z pacjentem czy w administracji – wszędzie pracujemy z ludźmi. A każdy z nich nosi w sobie własną historię.
Pokazałam uczestnikom zdjęcie i zapytałam nie tylko o to, co widzą, ale co przy tym czują. To był punkt wyjścia do rozmowy o filtrach, przez które patrzymy na innych ludzi: kolegę z pracy, pacjenta, szefa czy kontrahenta.
Bo właśnie taka uważność i świadomość to fundament zrozumienia drugiego człowieka.
Dziś mam dla Was inne zdjęcie, ale z tym samym przesłaniem. Co widzisz, mój Drogi Czytelniku?
Jedni dostrzegą na zdjęciu starszą, zmęczoną życiem kobietę o bardzo wyraźnych rysach. Inni młodą, elegancką damę patrzącą z nadzieją w przyszłość. To klasyczne złudzenie optyczne, które idealnie oddaje naszą codzienność.
Ta sama decyzja czy wyzwanie mogą zostać odczytane na sto sposobów. Wpływa na to nasz nastrój, poranna kawa wypita w pośpiechu czy domowe wartości. Emocje często zostają z nami dłużej niż sama sytuacja.
Mimo że znam to przesłanie od lat, wciąż się tego uczę. Przypominam innym i sobie, że prawdziwa siła to uważność. Umiejętność zatrzymania się i zadania sobie pytania: „A co, jeśli ktoś obok widzi to inaczej?”.
Często rację mają obie strony. Największą mądrością w zarządzaniu, medycynie czy polityce społecznej jest świadomość, że inna perspektywa nie oznacza błędu. Oznacza wzbogacenie.
Piszę to dla Was z pokładu autobusu. Mój urlop to setki kilometrów, aktywne odkrywanie nowych miejsc i ciągłe ćwiczenie uważności w drodze.
Niezależnie od roli, jaką w danej chwili pełnię, zabieram ze sobą zawsze te same wartości: ciekawość drugiego człowieka, miejsca, historii. Do tego serce i otwartość.
I dlatego z uważnością pozdrawiam Was serdecznie z trasy.
Wiola

