
W ubiegłym tygodniu wróciłam z Warszawy (z merytorycznych rozmów o funduszach z KPO i cyberbezpieczeństwie) niemal prosto na galę „Kobiety z charakterem”.
To był ważny wieczór dla naszego zespołu. Dr n. med. Magdalena Zakrzewska odebrała statuetkę, a każde takie publiczne docenienie pracy medyka to cenny sygnał, że wysiłek wkładany w rozwój medycyny jest dostrzegany szeroko poza murami szpitala.
Ta gala skłoniła mnie do refleksji nad tym, jak silne osobowości kształtują dzisiejszą opiekę zdrowotną.
W medycynie autorytet lekarza-lidera jest dla pacjenta magnesem. To naturalne, że szukamy rąk, którym możemy bezgranicznie zaufać. Wierzę jednak, że prawdziwa siła takiego „charakteru” przejawia się w czymś jeszcze: w umiejętności wkomponowania indywidualnej pasji w precyzyjny mechanizm całego oddziału.
Miarą każdego zawodowego sukcesu zarządczego jest bowiem moment, w którym talent lidera harmonijnie łączy się z samodzielnością jego zespołu, budując wartość instytucji wykraczającą poza ramy jednego gabinetu.
Ważnym dopełnieniem ostatnich wydarzeń była dla mnie sytuacja z ubiegłego tygodnia. Cieszę się, że obok prestiżowych laurów, nasi pracownicy odnajdują sens także w tych najprostszych gestach – jak jedna z rezydentek, którą po wyjątkowo trudnym dyżurze podniosły na duchu ciepłe słowa pacjenta.
To właśnie ta cicha, codzienna energia całego personelu medycznego, administracji i specjalistów tworzy fundament, na którym mogą wyrastać nagradzane talenty.
Wspólnie z moimi zastępcami staramy się tworzyć pracownikom „bezpieczny port”: od nowoczesnych technologii po stabilność procedur. Obecność wyrazistych osobowości motywuje nas wszystkich do tego, by ten port był jeszcze szczelniejszy i bardziej spójny.
Prawdziwa klasa lidera – dyrektora, koordynatora, kierownika czy pielęgniarki oddziałowej – objawia się w dbaniu o wspólny dom. I zrozumieniu, że laury smakują najlepiej wtedy, gdy są owocem solidarności całego zespołu.
Gratuluję Pani Doktor tego wyróżnienia. Jest ono pięknym symbolem Pani ambicji, determinacji i nieustannego rozwoju. Wracamy do pracy bogatsi o tę energię, ale i świadomi, że to spójność naszych działań oraz lojalność wobec wspólnej wizji budują przyszłość naszego Centrum.
Właśnie dzięki jedności, pracy z wizją i poczuciu wspólnych wartości każda organizacja rośnie w siłę!




